Home sniegusCzy wypłata z ZFŚS musi nastąpić przed urlopem czy musi być katalizator w samochodzie sprowadzonym z za granicy czy BHCG w dniu miesiączki musi być dodatnia czy styropian musi zachodzić na ramę okienną czy na fakturze musi być adres zameldowania gwarancją czy wnuk musi się zameldować w darowanym mieszkaniu czy musi być obrona pracy po studiach licencjackich
  • borys marynowski
  • jak;przerobic;anologowe;ho;na;ddc
  • baotian chiny
  • technikum w rzeszow
  • iB3awa pruska
  • najwiksze wynalazki
  • pokoje do wynajcia w giycku
  • zz osp
  • piosenki do sciagniecia midi
  •  

    sniegus

    Temat: Plagiat.pl i piraci...
    niktabc napisał/a:
    > ale oni właśnie ŁAMIĄ PRAWO!!!!

    jak zakładałem ten topic, to w poście napisałem o tym choć pewnie jest tam
    sporo motaniny słownej...
    tak, wiem, ze łamią prawo.
    Moj promotor jest dziekanem, a w dodatku to jest wredną pamiętliwą bestią.
    Jak myślisz co się stało jak zaprotestowałem przeciwko używaniu M$ Office?
    Dostałem zjebe. Przy całej grupie. W dodatku taką, ze po skończonym seminarium
    podszedł do mnie kolega i powiedział mi ze następnego dnia przyniesie mi płytkę
    z instalką do M$, powiedział, zebym sie nie martwił....

    Oczywiście, mogę sie postawić. Mogę nawet wytoczyć proces uczelni i go wygrać.
    Moge też poinformować Microsoft o tym,że istnieje przypuszczenie, ze większość
    studentów piszących prace magisterską (ostatnio czytałem że nawet prace
    semestralne, zaliczeniowe są sprawdzane w plagiacie) używa nielegalnego
    oprogramowania...

    mogę zawiadomić urząd ochrony konsumenta i afganistański odpowiednik FBI

    ale nie zrobię tego, bo dla ideałów tyłka nadstawiał nie będę
    za dużo mnie kosztowały te studia, kucie przed egzaminami, nieprzespane noce,
    nerwy, użeranie sie z niektórymi profesorami, którzy nie sprawiali wrażenia
    normalnych... to wszystko nie jest warte satysfakcji po wygraniu sprawy

    bo dla mnie sprawa właśnie na ideową wygląda

    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,34,24161532,24161532,Plagiat_pl_i_piraci_.html



    Temat: Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem
    Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem
    Dlaczego jesteście takimi pesymistami? Dlaczego się denerwujecie?
    Nie wierzycie w sprawiedliwość? Jeszcze odrobina cierpliwości.Dobrze
    poinformowane wiewiórki poinformowały, że wczoraj został zdjęty
    parasol ochronny w Ministerstwie Zdrowia (oczekujemy potwierdzenia
    tego faktu w prasie). Wiewiórki które znają Gogola i wiele w życiu
    widziały i słyszały, ale takich "sztuk" dawno nie były świadkami.
    Osieroconym wasalom proponujemy uczcić pamięć człowieka, który
    rozsławił swoje nazwisko i swoją uczelnię w Europie i w USA
    corocznym kongresem międzynarodowym pod jego honorowym patronatem na
    temat plagiatu.
    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,72,91003269,91003269,Rektor_Andrzejak_Nie_jestem_Augiaszem.html


    Temat: Plagiat na UMCS
    Zyję na tym świecie ponad 40 lat i nie podchodzę do tego
    wszystkiego emocjonalnie. Ale jednego jestem pewien jak się chce
    psa uderzyć kij zawsze sie znajdzie. Gro ludzi nawet w tak
    wąskim światku jak lubelska oświata cierpi z powodu nie
    zaspokojonych amibicji, braku tytułów naukowych. Dlaczego P.
    Ochmanski ma profesora a ja nie? Nie śpią po nocach snując
    zgrabne nici intrygi. Zwykle wierzy się w to co chce się
    wierzyć, a oskarżony? cóż niech mówi co chce i tak nasza jest
    prawda.Ciekawy jestem kto zajmie jego miesce na uczelni i jaką
    ma przeszłość. A moze warto poinformowac policję o łapówkach
    jakie przyjmują ci " czyści jak łza" ludzie, wyposażenie
    mieszkania,elementy do kominka czy prezenty dawane przed każdą
    sesją? Jeżeli ma być sprawiedliwie to jestem w stanie podać
    nazwiska wszystkich wykładowców, któzy brali od naszego rocznika
    kiedy i co. I co wtedy? to lipa przy próbie wmówienia plagiatu.
    czekam na dalszy cią wydarzeń.
    Może moja wypowiedz otworzy usta innym, którzy dawali i płakali
    tym krystalicznie czystym profesorom.
    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,62,4773009,4773009,Plagiat_na_UMCS.html


    Temat: Profesor Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Sł...
    Na Uniwersytecie Gdanskim w okresie ostatnich 5 lat byly trzy przypadki
    plagiatowych doktoratow ( w tym ostatni MIESIAC temu - wszystkie w tym samym
    Instytucie), oraz dwa publiczne oskarzenia profesorow o plagiat.
    Wszczeto zaledwie dwa postepowania dyscyplinarne, w tym tylko jedno zostalo
    zakonczone (sprawa pani Weiss).
    Drugie od paru lat zawieszono, bo nie mozna jakoby znalezc plagiatora. Ja go
    znalazlem nie ruszajc sie z za biurka w Nowym Jorku...

    Dowodzi to istnienia instytucjonalnej tolerancji Uniwersytetu na takie
    przypadki. Prawo jest jednoznaczne: rektor ma prawny obowiazek prowadzenia
    postepowania dyscyplinarnego.

    Ale nie to jest wazne: smutne jest, ze spolecznosc uniwersytecka to widzi, ale
    wszyscy milcza! sadze, ze uczelnia stracila mozliwosci samonaprawy!

    A tak na marginesie: Panie Qwerty, o jakich to przypadkach postepowania
    karnego i dyscyplinarnego Pan wspomnial? Bo ja o takich nie slyszalem, a
    chcialbym byc osoba dobrze poinformowana.
    Prosze napisac do mnie na moj e-mail
    Marekwro@aol.com




    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,57,11598730,11598730,Profesor_Pomorskiej_Akademii_Pedagogicznej_w_Sl_.html


    Temat: Nie rozumieją tego, co czytają
    > A to historia sprzed kilku miesięcy, po części z analfabetyzmem wtórnym
    > związana. Studentka przynosi swoja prace licencjacka do promotora. Otwieramy, a
    > tam... 3 strony pierwsze jeszcze napisane na komputerze, ale widac, że zrzyna
    > słowo w słowo z jakiejśc ksiązki (w dodatku nie na temat), a dalej plik 30
    > odbitek ksero z jakiejś ksiązki.... I na koniec znowu 2 strony "autorskie".
    > Najsmutniesze jest to, że dziewczyna nie bardzo wiedziała, o co nam chodzi,
    > kiedy tłumaczylismy jej, że tak nie można... Była strasznie zdziwiona. A
    > kierunek studiów? Polonistyka... UWAGA! ktos taki może uczyć Wasze dzieci!!!

    dlania, wybacz, ale to również Wasza, tj. wykładowców, wina.

    mieliście 3 lata, by poinformować studentów, czym jest plagiat. w liceum o tym
    nie mówią, więc robi się "kopiuj-wklej" z wikipedii i zgarnia dobre oceny.

    jeśli chodzi o moje doświadczenia, to chyba już w pierwszym tygodniu na uczelni
    dowiedziałam się, że kara za popełnienie plagiatu będzie surowa. powiedziano mi,
    jak się robi przypisy i drobiazgowo wszystko kontrolowano. myślałam, że na
    wydziale panuje jakaś obsesja, ale teraz oceniam to inaczej. nikt by się nie
    odważył zapłacić za napisanie pracy, bo przecież zleceniobiorcy nie można do
    końca ufać - a nuż coś skopiuje i będziemy mieć przechlapane.

    a tak poza tym - czy ta dziewczyna przez 3 lata nic nie pisała???

    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,567,72201896,72201896,Nie_rozumieja_tego_co_czytaja.html


    Temat: NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI
    NIEUCZCIWOŚĆ W NAUCE I EDUKACJI
    Nieuczciwość naukowa (Plagiatomafia "Wprost", Nr 1072 ,16 czerwca 2003) w
    Polsce nie dyskredytuje, lecz nobilituje.W internecie aż się roi od ofert
    kupna/sprzedaży prac magisterskich.Uczelnie-fabryki dyplomów, często bez
    pokrycia, są kuźnią nieuczciwości. Po co się męczyć skoro można kupić.
    Promotor czy recenzent na ogół się nie zorientuje. Tych, którzy bez problemu
    wykrywali plagiaty (nawet jednostronicowe) uczelnie się pozbyły. To
    negatywnie wpływało na młodzież ! i utrudniało płynny proces produkcji
    dyplomów.
    Niestety obecna kadra w nauce polskiej na ogół jest obojętna na plagiaty i
    inne nieuczciwości bo albo sama doszła do władzy na drodze nierzetelnej, albo
    jest słaba intelektualnie i nie potrafi wykryć nieuczciwości, albo jest słaba
    moralnie i nie chce nieuczciwościami się zajmować. Kadra ta albo chowa głowę
    w piasek na wieści o nieuczciwościach, albo je zamiata pod dywan. Jak się
    dobrze zamiecie pod gruby dywan to nic nie słychać (o trzepaczki teraz
    trudno a odkurzacze coraz ciszej pracują). Mistrzowie zamiatania pod dywan
    cieszą się duży prestiżem w środowiskach nauki polskiej.
    Na UJ, z okazji 600-lecia uczelni, napisano historię nauk geologicznych
    opartą na wielu nieprawdziwych danych. Poinformowane o nierzetelności
    komisje dyscyplinarne i etyczne nie mają ochoty się tym zająć. Władze uczelni
    również! Czemu miałyby dyskredytować swoich i ich dzieła, które
    finansowały ? Żeby być w zgodzie z obyczajami panującymi w uczelniach władze
    UJ zmieniły ostatnio statut uczelni. W nowym statucie uniwersytetu już się
    nie określa mianem korporacji nauczanych i nauczających poszukujących razem
    prawdy. Więc nieuczciwość naukowa, fałszowanie faktów, nieujawnianie prawdy
    nie są w rażący sposób sprzeczne ze statutem. Dla nieuczciwości naukowej
    klimat w uczelniach jest przyjazny.
    KBN dla nierzetelnych jest rajem. Bezkarność grzechów w zakresie
    nierzetelności naukowej, w tym 'wykorzystywania informacji uzyskanych w
    trakcie poufnego recenzowania prac', gwarantowana jest prawem. Komisje
    etyczne opracowały 'Dobre obyczaje w nauce', ale same nie mają zamiaru tych
    obyczajów przestrzegać. Nieuczciwi nie są obejmowani infamią. Infamia grozi
    ujawniającym nieuczciwość. Kto chce zdobyć, czy zachować pozycję w nauce
    polskiej lepiej niech nie widzi nieuczciwości.


    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33,7557872,7557872,NIEUCZCIWOSC_W_NAUCE_I_EDUKACJI.html


    Temat: Rektor uniwersytetu o werdykcie komisji dyscypl...
    Rektor uniwersytetu o werdykcie komisji dyscypl...
    Niestety Komisja Dyscyplinarna jest najczesciej zbiorem przypadkowych
    osob,ktore nie maja zadnej wiedzy prawnej, zadnych doswiadczen prawnych jak
    rowniez nie znaja zagadnien, ktore musza ocenic. I tak bylo w tym przypadku.

    Rektor jednak ma obowiazek karania i usuwania z uczelni osob, ktore zlamaly
    etyke naukowa. W koncu kazdy plagiator broni sie ze "zapomnial" albo mu sie
    poplataly teksty w komputerze.

    W tej konkretnej sprawie msci sie bledna taktyka utrzymywania wniosku
    dyscyplinarnego w tajemnicy i nie poinformowania spoleczenstwa akademickiego,
    co konkretnie rektor zarzucil prof. Rogowi. Tam gdzie jest "ciemno" to latwo
    o manipulacje. Zreszta nawet red. Labutin nie pofatygowala sie, aby dokladnie
    poinformowac Czytelnikow, co w koncu, zdaniem rektora, splagiatowal profesor
    Rog. Sa to konkretne strony w konkretnej ksiazce, ktore slowo w slowo zostaly
    przepisane z konkretnej pracy magisterskiej - w dodatku dostepna publicznie
    bo na Internecie. Co wiecej, prof. Rog po wszczeciu postepowania
    wyjasniajacego w pazdzierniku 2003 do swojej ksiazki dolaczyl errate, gdzie
    przeprasza za pomylkowe pominiecie odnosnika bibliograficznego. Tak wiec w
    Bibliotece UO, kazdy moze sprawdzic co i skad.

    Profesorowi Musielokowi radze, aby udostepnil publicznie na stronie domowej
    Uniwersytetu wniosek dyscyplinarny, oba teksty w wersji elektronicznej
    (plagiat i zrodlo) oraz orzeczenie dyscyplinarne. Kazdy zainteresowany sprawa
    wtedy na wlasne oczy zobaczy dokumenty i bedzie mogl ocenic zasadnosc
    orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej.

    Nie ma tutaj zadnych przeszkod prawnych, bo naukowcy sa osobami publicznymi.
    Tak sie robi we wszystkich powaznych uniwersyteteach na swiecie. Tylko
    swiadomosc publicznego wstydu moze odstraszyc nastepnych "intelektualnych
    zlodziei".

    Szalenie cenie wysilek i determinacje rektora Musieloka w tej trudnej dla
    kazdego rektora sprawie. Moim zdaniem, nie ma On innego wyjscia i musi sie
    odwolac od orzeczenia Uczelnianej Komisji Dyscyplinarnej. W gre wchodzi nie
    tylko Jego osobisty prestiz jako rektora, ale i dobre imie Uniwersytetu
    Opolskiego. Fakt plagiatu jest niepodwazalny i nie da sie obronic.

    Oczywiscie Komisja Dyscyplinarna mogla uwolnic dr Roga od kary, biorac pod
    uwage "okolicznosci lagodzace" [ktorych moim zdaniem tutaj nie ma - to nie
    pierwszy jego plagiat], jak na przyklad, ze do szkoly musial chodzic pod
    gorke i ze sparwe rozglosila GW, to jednak nie mogla stwierdzic, ze jest
    niewinny i nie popelnil plagiatu.

    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,245,10491809,10491809,Rektor_uniwersytetu_o_werdykcie_komisji_dyscypl_.html


    Temat: Pomocy!! PLlagiat!!! uczelnia mataczy!!
    Pomocy!! PLlagiat!!! uczelnia mataczy!!
    Witam, mam nadzieje ze znajdzie sie tu ktos kto zechce mi pomoc, bo juz sil
    mi brak. Otoz:
    2 lata temu obronilam swoja prace licencjacka. Praca dot. naszej firmy
    rodzinnej z zakresu organizacji i zarzadzania. Poniewaz nikt wczesniej nie
    zbieral zadnych danych na potrzeby takiej pracy, ani tez nie opisywal
    organizacji i zarzadzania nasza firma, musialam od poczatku poswiecic jej
    wiele zaangazowania. Praca oprocz rozdzialu teoretycznego byla w 100%
    autorska.
    Prawie rok temu przez przypadek dostalam w swoje rece prace magisterska
    jednego z naszych bylych pracownikow. Moje zdziwienie bylo olbrzymie, gdyz
    poza zmienionym czesciowo 1 rozdzialem teoretycznym, wszystkie pozostale byly
    moje, wlacznie z takimi samymi tabelami, wykresami i rysunkami. Jedyne zmiany
    to takie ze w niektorych z nich dodal nastepny rok, a cale akapity mojegop
    wstepu znalazly sie u niego w podsumowaniu i odwrotnie.
    Postanowilam poinformowac o tym fakcie uczelnie na ktorej broniona byla ta
    praca. I tu zdziwienie. Uczelnia po 3 miesiacach, podczas rozmowy
    telefonicznej poinformowala mnie ze komisja sie zebrala. Wezwano tego
    czlowieka, a on powiedzial ze to moja zemsta!! i ze korzystal z
    ogolnodostepnych folderow!! Takich oczywiscie nigdy nie bylo i nadal nie ma!!
    Okazalo sie pozniej, ze wykradl moja prace z komputera firmowego. Komisja
    stweirdzila ze to nie jest plagiat bo 1 rozdzial jest inny, a w pozostalych
    poszerzono analize o 1 rok!! Dodam ze tylko na wykresach, bo opisy pozostaly
    moje.
    Po namysle udalam sie do pana prorektora, wczesniej oczywiscie piszac do
    niego pismo. Poinformowalam ze to niesprawiedliwe itp. na dodatek zalaczylam
    pismo 2 naukowcow z mojej macierzystej uczelni, ktorzy na moja prosbe
    porownali te 2 prace i stwierdzili zbieznosc 80-85%!!! Na pismo nie dostalam
    oczywiscie odpowiedzi. Od poczatku rozmowy prorektor probowal ze mnie robic
    winna!!! Skad mam te prace?? czy wiem ze to przestepstwo bo to druki scislego
    zarachowania??
    Zwrocilam mu uwage ze to nie jest istotne a istotna jest kradziez mojego
    dziela. Na co on ze ma gdzies moje dzielo, a dla niego jest istotne skad ja
    nielegalnie mam broniona u nich prace magisterska. Pozniej dodal ze plagiat
    to jest wtedy jak ktos ukradnie wynalazek albo opisy badan laboratoryjnych, a
    zapozyczenie czesci opisowej lub analitycznej nie jest plagiatem!! No ale jak
    sie tak uparlam to on to da do prawnikow, ale musze troche poczekac.
    Czekam juz 5 miesiac i mam tego dosC!! Moze ktos z Was doradzi mi co mam
    robic dalej?? Napisac do ministerstwa?? naglosnic w mediach?? Moze znacie
    jakis autorytet w tym zakresie?? Serdecznie z gory dziekuje
    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,32,46469716,46469716,Pomocy_PLlagiat_uczelnia_mataczy_.html